Że BND(Bundesnachrichtendienst), czyli wywiad niemiecki, robi w Polsce obecnie co chce, to wiemy od kiedy Tusk jest przy władzy. SB w formie emerytów z PRL i ich dzieci w obecnych służbach specjalnych pomagają braciom zza Odry. Ale obecnie uwidoczniły się wpływy graczy kolejno ujawniających od kilku miesięcy coraz to nowe afery rządu Tuska. Uwikłanie PO w zoofilię, pedofilię, katastrofy ekologiczne na Dolnym Śląsku, afera z finansowaniem firmy zbrojeniowej – słupa z pożyczki SAFE, szczegóły zapaści finansów, a teraz kaskadowa, wielowymiarowa, suprema afer – Szpital Południowy. Takie sekwencyjne nagromadzenie informacji o działaniach władz nie jest wynikiem pracy tzw. dziennikarzy śledczych. Oni nie są w stanie zdobyć takich informacji. Mamy zapewne do czynienia z CIA – służbą dysponującą środkami umożliwiającymi zdobycie każdej, najbardziej ukrywanej informacji. USA mają zbyt ważne interesy w Polsce a jak wiadomo, te interesy nie są reprezentowane przez partię PO. Przeciwnie, mianowane Klicha do reprezentowania Polski w Waszyngtonie jest jawną prowokacją w stronę rządu prezydenta Trumpa. Używam świadomie nazwy”PO” anie „KO”, bo partia ta, która chciała by uniknąć anihilacji zmieniając nazwę, wyraźnie zbliża się do swojej delegalizacji. Są wszelkie dane aby zdelegalizować tę mafijną strukturę. Próba otrucia prezydenta Nawrockiego, używanie służb specjalnych do kampanii prezydenckiej rok temu, używanie służb do najazdu na Pałac Prezydencki, usunięcie z Sejmu dwóch posłów, groźby Tuska wobec konstytucyjnego organu władzy państwowej – prezesa NBP, próba doprowadzenia do niezaprzysiężenia prezydenta to tylko niektóre aspekty zamachu stanu, działań ściśle określonych w przepisach prawa, które eliminują PO z dalszego istnienia, a jej władze, w tym przede wszystkim Donalda Tuska, kwalifikują do odbycia pomiędzy 10 a 20-letniego wyroku więzienia. Cała ta komunistyczno-liberalna zgraja od początku powrotu Trumpa do władzy bała się jego wpływu na ich byt. Słusznie. I tak dosyć długo się utrzymali. Trudno z Ameryką wygrać. To w zasadzie nie jest możliwe. Tusk musiał postawić na złego konia bo za długo grał w tę samą grę. Ma emeryturę z Unii i za to im płaci.